Menu

Anna Blog

...takie sobie dyrdymałki...

Oponki

annazadroza

Oponki upiekłam lecz jakąś modyfikację wprowadzić należałoby, żeby efekt był zadowalający. Wyszły zbyt suche, pewnie do pieczenia powinnam dodać choć odrobinę tłuszczu. Ogólnie - zjadliwe, trzeba je tylko popijać mlekiem, kawą albo herbatą. Do części zrobiłam polewę kakaową, jak do murzynka i te lepsze były. Lukru już mi się nie chciało robić, zapał mi przeszedł. Smażone nasiąknęłyby olejem i nie byłyby takie suche. Nie wiem czy mi się zachce spróbować zrobić wersję poprawioną. Może kiedyś. Dużo tego wyszło, psom smakuje (bez kakao oczywiście), Calineczka też obgryzała z przyjemnością:) Ja zjadłam dziś na śniadanie "wdrobione" - mój dziadek Staszek jadał takie śniadania. Babcia gotowała kawę zbożową (Inki jeszcze nie było), piło się ją z mlekiem a dziadek drobił sobie do niej bułkę.
Calineczka z rodziną wczoraj przyjechała. Jakaż ta szkrabusia jest cudna!!! Chodzi już sprawnie, wciska się w każdy kąt, bezustannie się kręci, wierci, rusza, musi coś trzymać w łapkach a szybka jest jak błyskawica i wciąż trzeba mieć przy niej wytężoną uwagę. Śpiewa sobie chodząc po pokoju, gada wciąż po marsjańsku, choć zaczynają się już wkradać zrozumiałe słówka w to narzecze;)))
Pogoda piękna, słońce świeci, zmarznięte jest błoto tak, że "suchym butem" przejść można i psy czyste wracają do domu. Skituś bardzo się cieszył, że odwiedziła go część jego stada, wcale jednak nie miał ochoty z nimi wracać, nawet mu do głowy nie przyszło. Wrósł już chyba w nasz domek i dobrze mu tutaj.
Podaję przepis na oponki, może Wam się lepiej udadzą. Fakt, że nie dodałam śmietany, miałam ser w wiaderku i myślałam, że się bez niej obejdzie.
-250g sera
-2 łyżki śmietany
-1 jajko + 2 żółtka
-3 łyżki cukru
-3 szkl. mąki
-1op. cukru waniliowego
-1 łyżeczka sody
-1 łyżeczka proszku
1. mąka + soda + proszek +cukier + culier waniliowy - wymieszać
2. jajka + śmietana + ser - wymieszać
3. połączyć 1. i 2. - wyrobić jak na pierogi, rozwałkować na grubość 1cm., wycinać szklanką kółka, w każdym kółku kieliszkiem mniejsze kółko (takie okienko)
4. piec ok.8-10 min. / 200st.

Mąki też pewnie więcej dałam, bo mi się wciąż ciasto kleiło do rąk i dodawałam bez umiaru...

 

Komentarze (23)

Dodaj komentarz
  • nie-okrzesana

    Oponki wszystkie są dobre, a te domowe w szczególności.

  • fusilla

    Ja pamiętam, że w dzieciństwie bardzo lubiłam podrobioną bułkę w gorącym mleku, oczywiście z odrobiną cukru i masła. Moje dzieci też to lubiły, Wnuki już nie!

  • urszula97

    Tak czytam ten przepis i myślę czy na 25dkg sera 3 szklanki mąki to nie za dużo?Dzisiaj w necie znalazłam przepis na pączki pieczone,wyglądają ciekawie.Twoja Calineczka to już maratony robi.Mały też był u nas w sobotę,siedział przy miskach dla kota i paluszkiem pokazywał że to am .Kotka jadła sobie a on się przyglądał a jeszcze miesiać temu to musielismy pilnować aby mały nie konsumował jedzenia kotki,zrozumiał.

  • urszula97

    Podaję przepis.4 udka (jak duże to przedzielić na pół),3 duże cebule i por pokroić(u mnie w talarkach),3-4 torebek ryżu paraboidalnego lub zwykłego.
    Sos-5 dkg masła,2 ząbki czosnku,3 łyżki keczupu,3szklanki wody,2 łyżeczki wegety,1 łyżeczka cukru i pieprz.Wszystko podgrzać aby się masło rozpuściło.
    Wysypać ryż na blaszkę a najlepiej do naczynia żaroodpornego,poukładac cebule,por,a na to udka.Dusić w piekarniku ok.1 godz ,200 st C.
    Z doświadczenia dodaję jeszcze przy 4 workach ryżu 1/3 szklanki wody.
    Zostało mi od wczoraj więc do odgrzania polałam całośc trochę rosołem i znów do piekarnika,jedliśmy z keczupem,syte nawet .

  • kolewoczy

    Nie za wcześnie? Do czwartku zjesz wszystko i pieski też ;-) Moj pies też jadł to, co ja, psie jedzenie mu nie smakowało.

  • babciabezmohera

    Ja po prostu kupię po pączku sobie i mężowi- i starczy! :))

  • tessa37

    Ale, ze to juz? Znaczy Tlusty Czwartek? Alez ja w niedoczasie jestem, kompletnie nie zalapalam zwiazku wpisu o oponkach z pora roku;)

  • urszula97

    Planujemy pojechać do syna w tłusty czwartek a tam więcej domowników to trzeba coś zabrać i tak szukam przepisu.

  • emma_b

    cały czas za mną chodzą te Twoje oponki, wygląda na to że nie mam wyjścia i muszę zrobić.

  • kotimyszkot

    Ja za oponki podziękuję.. Gdybym upiekła i pochłonęła efekt kulinarny, poszło by wszystko - w oponkę ;) Ale jednego pączka raz w roku zjeść wręcz należy..

  • e.urlik

    Ania, zamykają nas, co robić???

  • annazadroza

    Nie-okrzesana:-) Mówiąc szczerze to są każdego dnia lepsze. Trzymam w worku foliowym, nawilgły i nie są takie suche jak były na początku. Popijać jednak trzeba, za to tłuszczu nie ma i cukru mało.

  • annazadroza

    Fusilko:-) Jako dziecko też jadłam, kiedyś to było na porządku dziennym. Wnuczki najbardziej lubiłymakaron z cukrem i bułką tartą na masełku.

  • annazadroza

    Ula:-) Kulki psie i kocie są baaardzo atrakcyjne dla maluszków:)))
    Dziękuję za przepis, wypróbuję w weekend, bardzo mi się podoba. Nie trzeba naczynia jakoś przykrywać i odkrywać w trakcie pieczenia? Wystarczy przykryć, włożyć do piekarnika i piec?

  • annazadroza

    Kolewoczy:-) Wcale nie w związku z czwartkiem miały być te oponki, samo wyszło. Bez prawdziwych pączków się nie obejdzie, przecież muszą być. Najbardziej lubię z lukrem i skórką pomarańczową, mniam:)))

  • annazadroza

    BBM:-) Też kupię, już mi się marzą takie z lukrem:)))

  • annazadroza

    Tess:-) Ano już! Tylko... ja wcale też nie załapałam, że to już:) Tak wyszło z tymi oponkami, że znalazłam przepis i chciało mi się wypróbować. Pojutrze będzie jedyny dzień, kiedy można się będzie pączków najeść na cały rok bezkarnie i z uzasadnieniem:)

  • annazadroza

    Ula:-) Ciekawa jestem czy zrobisz te pieczone pączki i jakie będą.

  • annazadroza

    Emmo:-) Zrób, może będą lepsze od moich. Zresztą z jednego przepisu z reguły każdemu wychodzą inaczej.

  • annazadroza

    Myszokocie:-) W ten jeden dzień w roku można i należy się opychać pączkami na szczęście:)))

  • annazadroza

    Ewciu:-) To głupie jest! Trzeba się będzie przenieść choć baaardzo żałuję. Jakieś informacje dziewczyny chyba pozostawiają, żebyśmy się mogły odnaleźć. Na razie myślę.

  • fusilla

    U Magdy napisałam, że może by wymienić się mailami? Bo jak inaczej się znajdziemy?
    Co myślicie?

  • annazadroza

    Fusilko:-) Magda ma nowy adres, to się już znajdziemy. Cieszę się z tego:)))

Dodaj komentarz

© Anna Blog
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci